piątek, 29 sierpnia 2014

Ważna notka + niespodzianka

To dla was z okazji 21 urodzin naszego kochanego Liam'a!


  Imagin o Niallu +18

Zayn- nauczyciel angielskiego
Niall- nauczyciel chemii
Harry- dyrektor szkoły
Louis- nauczyciel w-f
Liam- zastępca dyrektora
***
Jesteś nastolatką. Masz 17 lat i masz gdzieś szkole. Twoi rodzice nie przejmują się tobą. Każdy jest zajęty swoja praca. W końcu kto by miał czas, kiedy pracuje jako lekarz.  Oczywiście pamiętają o twoich urodzinach i innych pierdołach, ale o jakichś rozmowach, wspólnych obiadach i innych rzeczach, które robią "normalne" rodziny, nie.

Dzisiaj zaczął się drugi semestr. Zbytnio Cie to nie interesuje.
 Dzisiaj masz na godzinę 8:50, dlatego ze odwołali wam pierwsza lekcje. Budzik ustawiłaś na godzinę 8:00. Gdy wstałaś- oczywiście ociągając się- skierowałaś się do łazienki, ubrałaś się, pomalowałaś, zjadłaś śniadanie i wybrałaś się w kierunku szkoły.

Stoisz przed szkołą i wyciągasz z swojej torebki papierosa. Odpalasz go i zaciągasz się. Jest godzina 8:55. Zawsze spóźniasz się na lekcje.
-[T.i.]! Co ty tu robisz o tej porze!? Na lekcje w tej chwili i zgaś tego papierosa!- rozkazał Ci Malik, nauczyciel angielskiego. Nigdy nie odnosiła się do nauczyciel z szacunkiem. Robiłaś zawsze to co Ci się podobało.
-Malik, spokojnie. Nie pali się nigdzie. Lekcja dopiero się zaczęła.- zaciągnęłaś się papierosem.
- Słucham?! Dla Cie jestem PANEM MALIKIEM. NA LEKCJIE. TERAZ!-wyrwał Ci z reki papieros, rzucik go na ziemi i zgasił noga.
-Już idę na lekcje Zayn. Haha.- zaśmiałaś się wrednie, zęby wkurwić nauczyciela i skierowałaś się w stronę sali gimnastycznej. Miałaś akurat w-f, ale nawet nie miałaś zamiaru się przebierać.
 Weszłaś do sali, jakbyś w ogóle się nie spóźniła.
-Kogo ja tu widzę. [T.i.] zaczęla nas odwiedzić.- usłyszałaś głos nauczyciela.
- Jak widzisz Lou. Jestem.
- Chyba się przesłyszałem. Jestem twoim NAUCZYCIELEM. Gdzie masz strój?
- Jak widzisz Louis, nie mam go i do twojej wiadomości nie mam zamiaru dzisiaj ćwiczyć.
- Oczywiście, ze będziesz ćwiczyć panno. 10 pompek! TERAZ!
- Haha. Wal się.- pokazałaś mu środkowy palec i wyszłaś z sali gimnastycznej.

*pokój nauczycielski, ostatnia przerwa przed twoja ostatnia lekcja*

-Ta gówniara, dzisiaj jest nie do zniesienia.- powiedział mężczyzna o ciemnej karnacji.
-Taa. Mam już dość jej pyskowania.- powiedział Louis.
-Trzeba ja jakoś uspokoić, bo wejdzie nam jeszcze bardziej na głowę.- powiedział dyrektor szkoły.
- Niall, ty jesteś jej nowym nauczycielem. Dzisiaj macie pierwszy raz lekcje, może ty coś wymyślisz. Masz jakiś pomysł?-odezwał się Liam.
Blondyn chwile myślał i odezwał się.- Mam pomysł.
- Rob co chcesz. Byle, żeby był z nią spokój.- odezwał się Loczek.
- Powodzenia.- powiedziała pozostała trojka.

*lekcja chemii*

Siedzisz w ostatniej ławce, przy oknie i czekasz, aż twoja nauczycielka w końcu się zjawi. Gdzie jest ta wredna suka- pomyślałaś. Zamiast wrednej nauczycielki, wszedł do klasy nowy nauczyciel. Był kilka lat od Ciebie starszy.
- Witaj klaso. Jestem waszym nowym nauczycielem. Wasza była nauczycielka przeszła na emeryturę.- cala klasa zaczęła krzyczeć z szczęścia. W końcu.- pomyślałaś.
- Nazywam się Niall Horan. Mam nadzieje,  że milo spędzimy drugi semestr nauki. Teraz niech każdy się przedstawi.- wskazał rząd pod ścianą i zaczęli się przedstawiać.
Akurat tak wypadło, że byłaś na końcu. Nie miałaś zamiaru się przedstawiać.
- A ty..jak się nazywasz.- spytał się blondyn, spoglądając na ciebie.
- Chuj Cie to powinno obchodzić, Niall.- cala klasa zrobiła jedno wielkie "uuuu", a ty byłaś zadowolona z siebie. Nagle Twój nauczyciel zjawił się kolo Ciebie.
- Chyba zapomniałaś kim jestem dla ciebie. Za kare zostajesz po lekcjach.- powiedział wszystko z jadem w glosie.
Zaśmiałaś mu się prosto w twarz.- Chyba coś ci się pomyliło blondynku. Mam gdzieś twoja kare - pokazałaś mu fakacza. Niall złapał cię za ramie i mocno ścisną - Zamknij się. Zostajesz po lekcjach i koniec rozmowy.
- Kurwa! Puszczaj mnie!- krzyknęłaś i próbowałaś się uwolnić z uścisku. Niall tylko się uśmiechnął i puścił cie.
 Lekcja mijała i mijała. Ty cały czas dogadywałaś nauczycielowi, ale on mil to w dupie i nie zwracał na ciebie uwagi.
W końcu zadzwonił dzwonek. Szybko się spakowałaś. Właśnie miałaś iść w stronę drzwi wyjściowych, ale coś ci stanęło na drodze, a raczej ktoś.- Wybierasz się gdzieś?.
- Tak. DO DOMU! Spierdalaj.- chciałaś przejść obok niego, ale złapał Cie za ramie i popchnął na ścianę. Nikogo oprócz was nie było w klasie. Wszyscy już wyszli, a ostatnia osoba zamknęła za sobą drzwi.
- Kurwa! Co robisz?!- krzyknęłaś kiedy wylądowałaś na ścianie, a twoja torba wyleciała ci z ręki. Niall podszedł do ciebie i spoliczkował cię.
Na chwile zamarłaś, nie wiedziałaś co powiedzieć. Jednak po chwile powiedziałaś: Pojebało Cię?!
Niall po raz drugi cię spoliczkował.- Przestań przeklinać i pyskować, albo dostaniesz jeszcze raz.
- Pierdol się!- po praz kolejny cię spoliczkował. Twój policzek szczypał i piekł jak oszalały.
- Skończyłaś już?-  nie odpowiedziałaś mu nic.- Tak myślałem.
Przez chwile przyglądał ci się, a ty jemu. Niall przybliżył się do ciebie, że teraz staliście tylko krok od siebie.
- Kochanie, ślicznie dzisiaj wyglądasz.- gdy to mówił, głaskał twój piekący policzek.
- Jesteś jakiś chory?! Nie jestem twoim kochaniem! Kurwa!- Niall po raz kolejny cię spoliczkował. Złapał cię za ramie i z całej siły ścisną.
- Puszczaj to boli!- krzyknęłaś.
- I ma! A teraz słuchaj, nie będę powtarzał.-  nie powiedziałaś nic, więc kontynuował.- Słyszałem, że nauczyciele się na ciebie skarżą.- gdy to usłyszałaś prychnęłaś pod nosem.- Ja sobie nie dam wejść na głowę. Zrozumiałaś? Nie będzie mi tu jakaś gówniara pyskować.
- Gówniara?! Chyba coś Ci się pomyliło!
- Jesteś gówniarą, bo się tak zachowujesz.- Niall złapał Cię za drugie ramię i też ścisnął z całej siły.
- To boli. Puść mnie - jęknęłaś.
- Możemy zapomnieć o całej tej sprawie pod jednym warunkiem.
-Jakim? - dziwiłaś się na te słowa.
- Pieprz się ze mną. Teraz. W tej sali.- szepnął Ci to na ucho seksowym głosem i na końcu przegryzł płatek ucha. Nie wiedziałaś co masz powiedzieć, dlatego nie powiedziałaś nic.
- Umowa stoi?- dalej tam stałaś i nie mówiłaś nic.- Oj skarbie, języka w buzi zapomniałaś. - zaśmiał się na własne słowa. Krew w twoich zyłach zaczęła pulsować. Denerwował Cię ten dupek.- Umowa stoi. - powiedziałaś. Po tych słowach nauczyciel wbił się w twoje usta. Rozluźnił uścisk na twoich ramiona i swoim ciałem naparł na twoje. Nie umiesz zrobić, żadnego ruchu. Po chwili oddałaś pocałunek. Blondyn wbił się jeszcze mocnej w twoje usta i przegryzł lekko twoja dolną wargę prosząc o wejście. Rozchyliłaś lekko usta. On od razu to wykorzystał. Wasze języki rozpoczęły zaciętą walkę o dominacje. Niall złapał twoje ręce i nie uruchomi je nad twoją głową, jedną ręką. Drugą zjechał na twoje piersi i zaczął je pieścić. Czułaś jak twoje ciało prosiło o więciej i więcej. Gdy ścisnął twoją lewa pierś, jęknęłaś w jego usta. Na jego usta wkradł się lekki uśmiech. Po chwili oderwał się od Ciebie. Patrzył Ci prosto w oczy. Po czym złapał Cię za rękę i pociągnął w stronę swojego biórka. Rzucił jednym zamachem wszystkie rzeczy z niego. Posadził Cię na nim i stanął pomiędzy twoimi nogami. Ponownie złączył wasze usta w pocałunek i zaczął powoli pozbywać się twojej bluzki. Chwile po tym siedziałaś już w staniku. Wasz pocałunek trwał nadal. Odpiął stanik i wylądował obok bluzki, na ziemi. Zaczął zjeżdrzać pocałunkami na twoją rzuchwę, a  po chwili robił Ci malinkę na szyji. Po skończeniu malinki zaczął ssać twoją prawą pierś, lewa masował swoją ręka. Ugryzł twój sutek i zrobiła Ci się gięsia skórka.
-Niall- powiedziałaś z trudność.
- Tak?- powiedział ściągając najpierw twoje spodnie, następnie swoje.
- Chce ciebie.- Niall uśmiechnął się na te słowa. Spojrzałaś w dół i ujrzałaś duże wypuklenie w jego bokserkach. Przyłożyłaś dłoń do jego bokserek, a on jęknął. Uśmiechnęłaś się zadziornie i ścisnęłaś jego przyjaciela.
- Kurwa!- jęknął na całą sale. Zaśmiałaś się pod nosem. -Dobra koniec z tym.- powiedział blondyn i zdarł z ciebie twoje majtki. Uśmiechnął się, pod nosem na twój widok. Bez słowa włożył w ciebie dwa palce. Jęknęłaś głośno i podkuliłaś nogi, że stopy  oparłaś o brzeg biórka. Wyciąglął z ciebie swoje palce i spojrzał na ciebie.
- Co robisz?- wydyszałaś.
- A nie widzisz. - przejechał językiem po twojej łechtaczce.
-Kurwa!- jęknęłaś. Blondyn po raz kolejny spoliczkował Cię.
- Mówiłem, że nie masz przeklinać!
-Przepraszam.- byłas zdesperowana.- Skończ co zacząłeś.- Nauczyciel przybliżył się do ciebie i szepnął Ci na ucho.- Pod jednym warunkiem.- i ścisnął twój pośladek.
-Jakim?- jęknęłaś.
-że nie będziesz pyskować, przestaniesz zachowywać się jak gówniara, będziesz słuchać nauczycieli i...
- I?- byłaś już zniecierpliwiona.
-I że będziesz się ze mną pieprzyć przynajmniej raz w tygodniu.- powiedział ci na ucho.
-Zgoda. A teraz błagam dokończymy to.
-Błagasz mnie?- uśmiechnął się.
-Tak! Skończ to!
-Już się robi kochanie. Widzisz jak chcesz to umiesz być posłuszna.- odsunal się od ciebie, ściągnął swoje bokserki i mogłaś ujrzeć jego przyjaciela. Nie mogłaś oderwać wzroku od niego.- Tylko się nie sliń.- nauczyciel zaśmiał się pod nosem, a ty na ten komentarz spaliłaś buraka. Chwycił swoje spodnie wyciągnął prezerwatywę i zębami otworzył. Założył na swojego przyjaciela gumkę i wszedł w ciebie, bez żadnych ceregieli i pozwolenia.
-Cholera!- jęknęłaś. Nauczyciel ponownie cię spoliczkował.
- Mówiłem coś!- wysyczał. Spojrzałaś mu w oczy i powiedziałaś:
- Przepraszam.- Po tych słowach twój nauczyciel zaczął wchodzić i wychodzić z ciebie. Robił to coraz szybciej i szybciej, aż w końcu doszłaś i on zaraz za tobą. Jękneliście tak głośno, że chyba cała szkoła mogla was usłyszeć.
 Gdy wasze tętna unormowały się, Niall wyszedł z Ciebie, a zużytą prezerwatywę wyrzucił do kosza na śmieci. Ubraliście się oboje i miałaś już wychodzić gdy usłyszałaś:
-Widzimy się jutro. Mamy nadzieje, że będziesz grzeczna tak jak obiecałaś i nie będę musiał użyć na tobie, żadnej kary.- po tych słowach wyszłaś z klasy.
   Minęło  kilka tygodni, a ty widywałaś się z panem Horanem kilka razy w tygodniu na waszych " zajęciach dodatkowych". Inni nauczyciele dziwili się twoja nagłą zmianą,ale nikt na to nie narzekał. I tak oto mijał Ci drugi semestr...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Kochani!
Z całego serca przepraszamy za prawie 2 tygodniowe spóżnienie. Mnie nie było, a Andrea już chodzi do szkoły a niedługo i ja zacznę więc rozdziały będą się pojawiały raz na 2 tyg. Andrea napisała imagina z dedykacją dla Weroniki! Ja niestety nie pomogłam jej w pisaniu tego i gratulacje należą się Andrei.
Piszcie w komętarzach co  sądzicie o takiej niespodziance 
Ps. PRZEPRASZAMY za błędy i to nie koniec niespodzianek na dzisiaj


3 komentarze:

  1. Jestem w szoku ;o
    Ale masz Andrea pomysły xD
    Czekam na rozdział!
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwww... Dziękuje ;**
    Jestem pod wrażeniem twojej pomysłowości kochanie ;**
    Życzę weny i chce więcej takich imaginów! Hahaha ;*
    @Nikaa6969XD

    OdpowiedzUsuń